Przejdź do treści
AdamczyKIT

Oszustwa telefoniczne

Oszustwo na wnuczka — fałszywy telefon o wypadku bliskiego

Metoda na wnuczka wciąż zabiera seniorom oszczędności życia. Zobacz, jak brzmi taka rozmowa, jak ją przerwać i gdzie zgłosić oszustwo: 112, CERT, 8080.

Kanał:
telefon
Inne nazwy:
oszustwo na wnuczka, na policjanta i wnuczka, oszustwo na wypadek, na prokuratora
Aktualizacja:

Jak przebiega to oszustwo

  1. Telefon od „wnuczka”

    Rozmowa zaczyna się od „zgadnij, kto dzwoni” — senior podpowiada imię, a oszust je przejmuje i tłumaczy obcy głos płaczem lub wypadkiem.

  2. Nieszczęście i pieniądze

    Pojawia się legenda o wypadku, kaucji albo operacji — pieniądze potrzebne natychmiast, w tajemnicy przed rodziną.

  3. Wejście „policjanta”

    Dzwoni rzekomy funkcjonariusz, uwiarygadnia pierwszy telefon i prosi o „pomoc” w tajnej akcji przeciwko oszustom.

  4. Przekazanie pieniędzy

    Gotówkę odbiera nieznajomy „kurier” albo trzeba ją zostawić w umówionym miejscu — zaraz potem ślad się urywa.

Telefon zwykle przychodzi na numer stacjonarny, przed południem, gdy senior jest sam w domu. Po drugiej stronie ktoś płacze albo mówi łamiącym się głosem. Metoda na wnuczka ma dziesiątki wariantów, ale szkielet jest zawsze ten sam: nagłe nieszczęście bliskiej osoby, presja czasu i prośba o pieniądze w tajemnicy przed resztą rodziny. Dlaczego przestępcy celują właśnie w osoby starsze — o tym piszemy szerzej w przeglądzie oszustw na seniorów.

Jak działa to oszustwo

Krok 1. Telefon od „wnuczka”. Rozmowa często zaczyna się od zaczepki: „Babciu, zgadnij, kto dzwoni!”. Gdy senior podpowie imię, oszust je przejmuje i od tej chwili „jest” tym wnukiem. Obcy głos tłumaczy płaczem, rozbitą twarzą po wypadku albo pożyczonym telefonem: „Nie poznajesz mnie, bo mam spuchnięte usta… miałem wypadek”. Dziś ta wymówka bywa już zbędna: sztuczna inteligencja potrafi odtworzyć barwę głosu wnuka z kilkusekundowego nagrania, a jak wygląda taki telefon, pokazujemy przy klonowaniu głosu bliskiej osoby.

Krok 2. Nieszczęście i pieniądze. Najczęstsza legenda to tak zwane oszustwo „na wypadek”: „Potrąciłem kobietę na pasach. Policja mnie zatrzymała. Jeśli do wieczora nie wpłacę kaucji, pójdę siedzieć. Tylko błagam, nie mów mamie, ona by tego nie przeżyła”. Kwota jest zawsze „na już”, a tajemnica — częścią scenariusza.

Krok 3. Wejście „policjanta”. W wariancie „na policjanta i wnuczka” chwilę później dzwoni rzekomy funkcjonariusz: „Tamten telefon to byli oszuści. Prowadzimy akcję i prosimy panią o współpracę. Proszę wypłacić oszczędności, nasz człowiek je zabezpieczy. Proszę się nie rozłączać i z nikim o tym nie rozmawiać, sprawa jest tajna”. Ten drugi telefon uwiarygadnia pierwszy — senior wierzy, że pomaga policji złapać przestępców, a naprawdę wykonuje ich polecenia.

Krok 4. Przekazanie pieniędzy. Gotówkę odbiera nieznajomy „zaufany kurier”, czasem trzeba ją zostawić w umówionym miejscu albo zrobić przelew. Zaraz potem numer milknie, a ślad się urywa.

Co zrobić, gdy to się dzieje

  1. Odłóż słuchawkę. Nie musisz być uprzejmy ani niczego tłumaczyć. Oszustowi zależy tylko na jednym: żeby rozmowa trwała jak najdłużej.
  2. Zadzwoń sam do bliskiej osoby na numer, który masz zapisany w telefonie lub notesie. Nie oddzwaniaj na numer, z którego przyszło połączenie.
  3. Zapamiętaj żelazną zasadę: policja nigdy nie prosi przez telefon o pieniądze, kosztowności ani o udział w „tajnej akcji”. Każdy taki telefon to oszustwo — potwierdza to sama policja.
  4. Powiedz komuś. Nakaz milczenia to narzędzie przestępcy, nie procedura żadnego urzędu. Sam fakt, że skonsultujesz się z rodziną, zwykle przerywa całą intrygę.
  5. Jeśli pieniądze zostały już przekazane — natychmiast zadzwoń pod 112, a przy przelewie także do swojego banku z prośbą o próbę zablokowania środków. Zapisz godziny połączeń, numery i przebieg rozmów. Pełną ścieżkę opisaliśmy w poradniku co zrobić po oszustwie.

Najlepiej jednak zadziałać zawczasu: ustalcie w rodzinie hasło znane tylko wam i prostą zasadę „każdą prośbę o pieniądze sprawdzam u drugiej osoby”. Jak przeprowadzić taką rozmowę z seniorem bez straszenia — podpowiadamy w poradniku jak chronić seniora.

Gdzie zgłosić

  • Policja — 112 — dzwoń od razu, gdy rozmowa trwa, ktoś ma przyjść po pieniądze albo doszło już do straty. Możesz też zgłosić się do najbliższej jednostki.
  • CERT Polska — podejrzany SMS przekaż bezpłatnie na numer 8080, a incydent (np. fałszywy telefon, stronę, e-mail) zgłoś przez formularz incydent.cert.pl.
  • KNF — schematy oszustw telefonicznych podszywających się pod banki opisują materiały KNF o vishingu. Samo zgłoszenie fałszywego kontaktu kieruj do swojego banku i na policję — CSIRT KNF, zespół reagowania sektora finansowego, przyjmuje zgłoszenia incydentów od nadzorowanych instytucji finansowych, nie indywidualne sprawy klientów.
  • Twój bank — przy przelewie lub wypłacie z konta kontaktuj się z infolinią banku równolegle ze zgłoszeniem na policję.

Częste pytania

Czy policjant może przez telefon poprosić o pieniądze albo o udział w tajnej akcji?

Nie. Policja podkreśla, że funkcjonariusze nigdy nie proszą telefonicznie o przekazanie pieniędzy czy kosztowności i nie angażują cywilów w żadne akcje. Taki telefon to zawsze oszustwo — rozłącz się i zadzwoń pod 112.

Jak rozmawiać z seniorem o oszustach, żeby go nie wystraszyć ani nie urazić?

Zamiast ostrzegać ogólnikami, przećwiczcie konkretną scenkę: co powiedzieć, gdy „wnuczek” prosi o pieniądze. Ustalcie rodzinne hasło i prostą zasadę: każdą prośbę o pieniądze senior sprawdza telefonem do drugiej osoby z rodziny. Taka umowa daje poczucie kontroli, a nie strachu.

Senior przekazał gotówkę „kurierowi” po telefonie od rzekomego wnuczka. Co teraz?

Natychmiast zadzwońcie pod 112 — liczy się każda minuta, bo odbiorca gotówki może być jeszcze w okolicy. Zapiszcie jego wygląd, godzinę i miejsce przekazania pieniędzy oraz numery telefonów i przebieg rozmów; przydadzą się przy zgłoszeniu. Jeśli oprócz gotówki senior zrobił też przelew, równolegle skontaktujcie się z bankiem i poproście o próbę zablokowania środków.

Czym oszustwo „na wypadek” różni się od metody na wnuczka?

To wariant tej samej metody. Zamiast zwykłej prośby o pożyczkę oszust opowiada, że bliska osoba spowodowała wypadek i musi natychmiast wpłacić kaucję, żeby uniknąć aresztu. Mechanizm jest identyczny: strach, pośpiech i tajemnica.

Powiązane metody oszustw

Poradniki obronne

Źródła