Oszustwa telefoniczne
Oszustwo „na policjanta CBŚP” — fałszywy funkcjonariusz
Oszustwo na policjanta CBŚP: fałszywy funkcjonariusz dzwoni, straszy śledztwem i każe oddać oszczędności. Sprawdź, jak rozpoznać spoofing i gdzie to zgłosić.
- Kanał:
- telefon
- Inne nazwy:
- oszustwo na policjanta, metoda na funkcjonariusza CBŚP, oszustwo na prokuratora, spoofing policyjny
- Aktualizacja:
- Autor:
- Marek Adamczyk
Jak przebiega to oszustwo
Zaczepka
Pierwszy, niewinnie wyglądający telefon — rzekomy pracownik ZUS, banku lub kuriera — sprawdza, czy odbierasz i czy dasz się wciągnąć.
Wejście „policjanta”
Po kilkudziesięciu minutach dzwoni „funkcjonariusz CBŚP”, podaje dane służbowe i każe zachować rozmowę w tajemnicy śledztwa.
Fałszywa weryfikacja
Spoofing pokazuje na wyświetlaczu numer prawdziwej jednostki, choć nikt stamtąd nie dzwoni — nawet telefon na 112 może trafić do wspólnika.
Pieniądze
Finał: wypłata oszczędności i przekazanie ich „funkcjonariuszowi”, przelew na „bezpieczne konto” albo podanie loginu i haseł do bankowości.
Telefon. Na wyświetlaczu numer, który po sprawdzeniu w internecie okazuje się numerem prawdziwej komendy. W słuchawce poważny, spokojny głos: funkcjonariusz Centralnego Biura Śledczego Policji, śledztwo, zagrożone pieniądze na koncie. Tak zaczyna się jedno z najbardziej dopracowanych oszustw telefonicznych w Polsce. Najczęściej celuje w osoby starsze — piszemy o tym szerzej w tekście o oszustach polujących na seniorów.
Jak działa to oszustwo
Schemat jest wieloetapowy i rozpisany na role.
Krok 1. Zaczepka. Pierwszy telefon wygląda niewinnie. Ktoś podaje się za pracownika ZUS, banku albo firmy kurierskiej: „Dzień dobry, dzwonię w sprawie przesyłki z ZUS na pana nazwisko. Muszę tylko potwierdzić dane.” Ta rozmowa sprawdza, czy odbierasz telefon i czy dasz się wciągnąć.
Krok 2. Wejście „policjanta”. Po kilkudziesięciu minutach dzwoni drugi mężczyzna. Przedstawia się z imienia i nazwiska, podaje numer służbowy i jednostkę — najczęściej właśnie CBŚP, czasem prokuraturę (to ten sam schemat, tylko w wersji „na prokuratora”): „Prowadzimy śledztwo w sprawie grupy przestępczej. Ten wcześniejszy telefon to była próba oszustwa. Pana oszczędności są zagrożone. Rozmowa jest objęta tajemnicą śledztwa — proszę nikomu o niej nie mówić.”
Krok 3. Fałszywa weryfikacja. Oszuści potrafią podrobić numer dzwoniącego — to tzw. spoofing, przed którym ostrzega policja. Dlatego na ekranie telefonu widzisz numer prawdziwej jednostki, choć nikt stamtąd nie dzwoni. W udokumentowanych przez policję przypadkach „funkcjonariusz” namawiał ofiarę, by zadzwoniła na 112 bez rozłączania się — a ponieważ połączenie z oszustem wciąż trwało, po drugiej stronie odbierał wspólnik, podający się za dyżurnego i potwierdzający całą historię.
Krok 4. Pieniądze. Finał zawsze wygląda podobnie: „Policja obserwuje pana dom. Proszę wypłacić oszczędności i przygotować je do przekazania — odbierze je nasz funkcjonariusz.” Inna wersja: przelew na „bezpieczne konto techniczne” albo podanie loginu i haseł do bankowości. Do tego presja czasu i zakaz rozmowy z rodziną.
Co zrobić, gdy to się dzieje
- Rozłącz się. Policja nie prowadzi śledztw przez telefon. Funkcjonariusze nigdy nie proszą o przekazanie gotówki, nie przyjmują pieniędzy „na przechowanie” i nie zabezpieczają ich na żadnych kontach.
- Nie oddzwaniaj na ten numer i nie ufaj temu, co widzisz na wyświetlaczu — numer mógł zostać podrobiony.
- Odłóż słuchawkę do końca, a dopiero potem wybierz 112, najlepiej z innego telefonu. Samo wciśnięcie „112” w trakcie trwającej rozmowy nic nie da — oszust wciąż będzie na linii i to on (albo jego wspólnik) odbierze.
- Nie podawaj żadnych danych — ani numeru PESEL, ani haseł, ani kodów z SMS-ów. Nie instaluj żadnej aplikacji, o którą prosi rozmówca.
- Powiedz komuś bliskiemu. Oszust żąda tajemnicy właśnie po to, żeby nikt Cię nie ostrzegł. Jeśli martwisz się o starszego rodzica, przeczytaj poradnik jak chronić seniora przed oszustami.
- Jeśli pieniądze już wyszły z konta — natychmiast dzwoń do banku i działaj według poradnika co zrobić po oszustwie. Liczy się każda godzina.
Gdzie zgłosić
- Policja — zadzwoń pod 112 albo idź do najbliższej komendy. Zrób to koniecznie, jeśli straciłeś pieniądze lub podałeś dane.
- Twój bank — zadzwoń na infolinię (numer z karty lub aplikacji bankowej) i zgłoś próbę oszustwa albo nieautoryzowany przelew. Bank może zablokować transakcję lub kartę, jeśli zdążysz.
- CERT Polska — zgłoś incydent przez formularz incydent.cert.pl. Podejrzanego SMS-a (np. o rzekomym śledztwie CBŚP) przekaż bezpłatnie na numer 8080.
Pełną listę instytucji i kolejność działania krok po kroku znajdziesz w poradniku gdzie zgłosić oszustwo. Zgłoszenie ma sens nawet wtedy, gdy niczego nie straciłeś — każdy sygnał pomaga blokować numery i ostrzegać kolejne osoby, bardzo często czyichś rodziców i dziadków.
Częste pytania
Na wyświetlaczu widzę prawdziwy numer komendy. Czy to na pewno oszustwo?
To może być oszustwo. Technika zwana spoofingiem pozwala przestępcom podszyć się pod niemal dowolny numer telefonu, także policyjny — ostrzega przed tym sama policja. Numer na wyświetlaczu niczego nie dowodzi — jedyną pewną metodą jest rozłączenie się i samodzielny telefon na 112 z innego urządzenia.
Czy policjant lub prokurator może przez telefon poprosić o pieniądze?
Nie, nigdy. Policja podkreśla, że funkcjonariusze nie proszą o przekazywanie gotówki, nie przyjmują pieniędzy na przechowanie i nie zabezpieczają ich na żadnych specjalnych kontach. Każda taka prośba oznacza oszustwo — niezależnie od tego, jak wiarygodnie brzmi rozmówca.
Dlaczego oszust sam każe mi dzwonić na 112?
To element budowania zaufania. W udokumentowanych przez policję przypadkach ofiara wybierała 112 bez rozłączania się z rozmówcą, więc połączenie wcale nie trafiało do prawdziwego dyżurnego — po drugiej stronie linii zostawał wspólnik oszusta, który potwierdzał tożsamość fałszywego funkcjonariusza. Dlatego trzeba najpierw całkowicie zakończyć poprzednie połączenie i dopiero potem wybrać 112, najlepiej z innego telefonu.
Przekazałem pieniądze fałszywemu policjantowi. Co teraz?
Natychmiast zadzwoń do swojego banku i zgłoś sprawę — przy szybkiej reakcji przelew bywa jeszcze do zatrzymania. Potem zgłoś oszustwo na policji (112 lub komenda) i do CERT Polska przez incydent.cert.pl. Krok po kroku prowadzi przez to nasz poradnik „Co zrobić po oszustwie”.