Kradzież tożsamości
Fałszywa strona logowania do banku
Jak rozpoznać fałszywą stronę logowania do banku, dlaczego SMS lub e-mail od "banku" to zwykle phishing i gdzie zgłosić próbę wyłudzenia danych.
- Kanał:
- wwwe-mailSMS
- Inne nazwy:
- phishing bankowy, fałszywy panel bankowości internetowej, podszywanie się pod bank online, fałszywa bankowość elektroniczna
- Aktualizacja:
- Autor:
- Marek Adamczyk
Jak działa to oszustwo
Wszystko zaczyna się od wiadomości, która ma wywołać jedną emocję: pośpiech. SMS wygląda mniej więcej tak:
“[Nazwa banku]: Wykryliśmy próbę nieautoryzowanego logowania na Twoje konto. Aby zabezpieczyć środki, zweryfikuj tożsamość: [link]”
Albo wariant z drugiej strony – zamiast straszyć, kusi:
“Otrzymałeś zwrot podatku w wysokości 437,21 zł. Aby odebrać środki, zaloguj się do bankowości: [link]”
Link prowadzi na stronę, która wygląda niemal identycznie jak prawdziwa bankowość internetowa – to samo logo, podobne kolory, czasem nawet pasek “bezpieczne połączenie”. Różni się tylko adres w pasku przeglądarki: zamiast na przykład mojbank.pl widnieje mojbank-logowanie24.com, mojbank.pl-bezpieczenstwo.info albo adres z literówką typu mojbnk.pl. Te różnice łatwo przeoczyć na telefonie, gdzie pasek adresu bywa obcięty.
Po wpisaniu loginu i hasła strona zwykle nie kończy się na tym. Pojawia się kolejny ekran: “Dla weryfikacji podaj kod SMS, który za chwilę otrzymasz” albo “Autoryzuj operację w aplikacji mobilnej”. W tym momencie oszust w czasie rzeczywistym loguje się na prawdziwej stronie banku Twoimi danymi i czeka na kod autoryzacyjny, który Ty właśnie wpisujesz na fałszywej stronie. Jeśli go podasz, przestępca dostaje zielone światło na przelew albo zmianę limitów konta. Bywa też, że kodu nie musi z Ciebie wyciągać — gdy wcześniej przejął Twój numer, wyrabiając duplikat karty SIM, SMS od banku trafia prosto do niego.
SMS to zresztą tylko jedna z dróg na taką stronę. Równie często ofiara trafia na nią z płatnej reklamy w wyszukiwarce, wyświetlanej nad prawdziwym wynikiem banku. Bywa i tak, że podrobiona strona nie jest w ogóle potrzebna: wystarczy, że ofiara uruchomi na swoim komputerze złośliwe oprogramowanie, na przykład przez fałszywą CAPTCHA, a hasła zapisane w przeglądarce wykradnie infostealer.
CSIRT KNF, czyli zespół reagowania na incydenty przy Komisji Nadzoru Finansowego, regularnie publikuje ostrzeżenia o kampaniach podszywających się pod konkretne banki – w ostatnich miesiącach dotyczyły one między innymi Santander Bank Polska i PKO BP. Podobny mechanizm CSIRT KNF opisywał też przy okazji fałszywych wiadomości od OtoMoto: ofiara, niezależnie od tego, czy coś sprzedaje, czy kupuje, trafia najpierw na stronę z listą banków do wyboru, a potem na łudząco podobny fałszywy panel logowania.
Zarówno CSIRT KNF, jak i policja podkreślają jedno: żaden bank nie prosi o podanie pełnego hasła, PIN-u ani kodu z SMS-a przez telefon, w wiadomości czy na infolinii. Jeśli ktoś o to prosi – niezależnie od tego, jak przekonująco brzmi – masz do czynienia z oszustwem.
Co zrobić, gdy to się dzieje
Jeśli kliknąłeś w link i wpisałeś dane, ale jeszcze nie potwierdziłeś żadnej transakcji – zamknij przeglądarkę i nie wpisuj niczego więcej, żadnego kodu SMS ani potwierdzenia w aplikacji.
Zadzwoń od razu na infolinię swojego banku (numer weź z karty płatniczej, umowy albo z oficjalnej aplikacji – nie z SMS-a czy strony, na której właśnie byłeś) i poproś o zablokowanie dostępu do bankowości internetowej oraz sprawdzenie historii logowań.
Jeśli zdążyłeś potwierdzić przelew albo podałeś kod autoryzacyjny – to samo zgłoszenie do banku jest jeszcze pilniejsze. Bank może zablokować środki, jeśli zdąży zareagować wystarczająco szybko, zanim pieniądze zostaną wyprowadzone dalej.
Zmień hasło do bankowości i włącz dodatkowe powiadomienia o logowaniach, jeśli bank je oferuje. Sprawdź też pocztę i inne konta, na których używałeś tego samego hasła – jeśli je powielałeś, zmień je wszędzie.
Zrób zrzuty ekranu wiadomości i strony, zanim ją zamkniesz na dobre – będą potrzebne przy zgłoszeniu do banku, CERT Polska i policji. Pełny plan działania po stwierdzeniu straty finansowej znajdziesz w poradniku co zrobić po oszustwie.
Gdzie zgłosić
CERT Polska (NASK) – zgłoś podejrzaną stronę lub e-mail przez formularz na incydent.cert.pl, a podejrzany SMS prześlij dalej (opcja “Prześlij dalej” w telefonie) na bezpłatny numer 8080 – system automatycznie sprawdza treść i dodaje szkodliwe adresy do listy ostrzeżeń.
KNF – zespół CSIRT KNF reaguje na incydenty w sektorze finansowym, ale przyjmuje zgłoszenia od nadzorowanych instytucji, nie od ich klientów. Ty sprawdzisz i porównasz swój przypadek w materiałach KNF o fałszywych stronach i wiadomościach, a własne zgłoszenie kierujesz do banku i na policję.
Policja – jeśli doszło do utraty pieniędzy albo przejęcia konta, zgłoś sprawę w dowolnej jednostce policji albo przez Centralne Biuro Zwalczania Cyberprzestępczości. W sytuacji zagrożenia (np. gdy oszust wciąż działa na Twoim koncie i potrzebujesz pilnej interwencji) zadzwoń pod numer alarmowy 112.
Zbiorczą listę instytucji i procedur zgłoszeniowych znajdziesz też w poradniku gdzie zgłosić oszustwo. Więcej metod oszustw, w tym te powiązane z fałszywymi stronami bankowości, znajdziesz w pełnym przeglądzie metod oszustw w Polsce.
Częste pytania
Skąd oszuści wiedzą, w jakim banku mam konto?
Zwykle nie wiedzą – wysyłają masowo tę samą wiadomość do tysięcy numerów i adresów, licząc na to, że część odbiorców rzeczywiście jest klientami danego banku. Czasem podszywają się pod kilka największych banków naraz i przekierowują ofiarę do wyboru banku z listy na fałszywej stronie.
Czy sama wizyta na fałszywej stronie banku jest niebezpieczna, jeśli nic tam nie wpisałem?
Samo otwarcie strony zwykle nie powoduje utraty danych – ryzykowne jest dopiero wpisanie loginu, hasła lub kodu autoryzacyjnego. Mimo to warto zamknąć taką stronę i zgłosić ją, żeby nie skusiła kogoś innego.
Bank zadzwonił i poprosił o podanie kodu z SMS-a – czy to na pewno oszustwo?
Tak, to sygnał ostrzegawczy niemal zawsze. Kody autoryzacyjne SMS lub z aplikacji mobilnej służą wyłącznie do potwierdzenia operacji, którą sam inicjujesz w bankowości – żaden pracownik banku nie musi ich znać ani o nie prosić.
Czy mogę zgłosić fałszywą stronę banku, zanim ktokolwiek na niej ucierpi?
Tak i warto to zrobić od razu – zgłoszenie przez formularz na incydent.cert.pl albo przesłanie podejrzanego SMS-a na numer 8080 pozwala CERT Polska szybciej dodać adres do listy ostrzeżeń, zanim skrzywdzi kolejne osoby.