Zakupy online
Fałszywy sklep internetowy — sygnały ostrzegawcze
Jak rozpoznać fałszywy sklep internetowy: podejrzanie niska cena, brak NIP i adresu, sztuczne opinie. Co zrobić i gdzie zgłosić oszustwo.
- Kanał:
- wwwsocial media
- Inne nazwy:
- fałszywy sklep z odzieżą (fake fashion store), podróbkowy e-sklep / scam shop, sklep-widmo (znika po zamówieniu), fałszywy outlet znanej marki
- Aktualizacja:
- Autor:
- Marek Adamczyk
Dostałaś link do sklepu z ubraniami, gdzie kurtka za 800 zł kosztuje 120 zł? Albo znajoma podesłała „outlet znanej marki”, który wygląda trochę inaczej niż powinien? Zanim klikniesz „kupuję”, warto sprawdzić kilka rzeczy — mamy do tego osobną checklistę krok po kroku. Tu opisujemy, jak działa samo oszustwo i co robić, gdy podejrzewasz, że już wpadłaś lub wpadłeś w pułapkę.
Jak działa to oszustwo
Fałszywy sklep zwykle trafia do Ciebie jedną z trzech dróg: reklama w mediach społecznościowych z podbitym zasięgiem, link przesłany przez znajomego (którego konto ktoś przejął) albo wynik wyszukiwania sponsorowanego, który podszywa się pod znaną markę. Według ostrzeżenia UOKiK fałszywi sprzedawcy odzieży, obuwia i galanterii skórzanej — najczęściej z Azji — podszywają się pod polskie marki, kusząc atrakcyjnymi promocjami i zniżkami. Ta trzecia droga, czyli płatna reklama prowadząca do podróbki, ma u nas własny opis — znajdziesz ją pod hasłem malvertising w wyszukiwarce.
Scenariusz wygląda mniej więcej tak. Strona sklepu jest zbudowana na gotowym szablonie, ma logo bardzo podobne do znanej marki i baner z napisem w stylu: „Wyprzedaż z okazji zamknięcia magazynu — wszystko -70%, tylko dziś!”. Pod produktami widnieją opinie w rodzaju „Super jakość, polecam!!!” dodane w krótkim odstępie czasu. Warto spojrzeć na daty tych ocen: jeśli wyglądają sztucznie i wszystkie powstały niemal jednocześnie, ktoś dodał je hurtowo.
Kiedy dodajesz produkt do koszyka, formularz zamówienia zwykle nie pyta o NIP sprzedawcy ani nie pokazuje pełnego adresu firmy — w regulaminie próżno szukać danych rejestrowych. Przy płatności opcje są ograniczone: przelew tradycyjny na konto prywatne albo płatność kartą przez bramkę, która nie budzi zaufania. CERT Polska podkreśla, że oszuści „bardzo rzadko oferują popularne metody płatności” i najczęściej brakuje możliwości zapłaty za pobraniem. Numeru telefonu do obsługi klienta też nie znajdziesz, a jego brak to kolejny powód do czujności.
Po złożeniu zamówienia dostajesz automatyczne potwierdzenie mailowe. Dalej zwykle dzieje się jedno z dwojga: albo paczka nigdy nie przychodzi i strona po jakimś czasie znika z sieci, albo przychodzi coś zupełnie innego niż na zdjęciach — tańszy zamiennik z dropshippingu, w gorszej jakości. Jeśli napiszesz z reklamacją, w skrzynce panuje cisza albo dostajesz kolejne wymijające odpowiedzi.
Co zrobić, gdy to się dzieje
Jeśli zorientowałaś się przed zapłatą, że coś jest nie tak — po prostu zamknij stronę i nie podawaj żadnych danych karty. Jeśli zapłata już poszła, działaj od razu — na reakcję banku masz godziny, nie dni.
- Zadzwoń od razu do swojego banku i zgłoś transakcję jako oszustwo — zapytaj o możliwość zastrzeżenia karty i procedurę chargeback. CERT Polska podkreśla, że im szybciej zareagujesz, tym większa szansa na odzyskanie pieniędzy, zwłaszcza przy płatności kartą.
- Zrób zrzuty ekranu strony sklepu, oferty, potwierdzenia zamówienia i korespondencji z „obsługą klienta” — będą potrzebne przy zgłoszeniu i ewentualnej reklamacji chargeback.
- Zmień hasła, jeśli przy zamówieniu zakładałaś konto na tej stronie i używałaś tego samego hasła gdzie indziej.
- Sprawdź w regulaminie sklepu, czy w ogóle da się ustalić, kto stoi za sprzedażą — brak NIP-u i adresu siedziby to sam w sobie sygnał, że dochodzenie zwrotu może być trudne, ale nie zwalnia banku z obsługi reklamacji transakcji.
Więcej o krokach po samym fakcie oszustwa — reklamacja, zgłoszenia, odzyskiwanie pieniędzy — znajdziesz w poradniku co zrobić po oszustwie.
Gdzie zgłosić
Zgłoszenie nie jest stratą czasu — dzięki takim sygnałom fałszywe sklepy trafiają na listy ostrzeżeń, zanim oszukają kolejne osoby.
- CERT Polska — zgłoś stronę na incydent.cert.pl. Podejrzany SMS z linkiem do fałszywego sklepu możesz też przekazać (opcją „prześlij dalej”) pod darmowy numer 8080.
- Twój bank — jeśli oszustwo wiązało się z podszywaniem pod bank lub fałszywą bramką płatności, dzwoń na infolinię banku; tylko on może zablokować kartę i uruchomić reklamację. CSIRT KNF, zespół reagowania sektora finansowego, przyjmuje zgłoszenia incydentów od samych instytucji finansowych, nie indywidualne sprawy klientów — sam mechanizm podrobionych sklepów opisują natomiast materiały KNF o fałszywych sklepach internetowych.
- Policja — złóż zawiadomienie o oszustwie na najbliższym komisariacie; jeśli trwa coś, co zagraża Twojemu bezpieczeństwu w tej chwili, dzwoń na 112.
- UOKiK i Inspekcja Handlowa — dodatkowo warto zgłosić sam sklep do UOKiK, który monitoruje tego typu praktyki rynkowe i publikuje ostrzeżenia dla konsumentów.
Zbiorczy przegląd innych metod oszustw znajdziesz w hubie o oszustwach w Polsce.
Częste pytania
Po czym poznać, że sklep internetowy jest fałszywy?
Po kilku sygnałach naraz: podejrzanie niskiej cenie względem oryginału, braku NIP-u i adresu firmy w regulaminie, braku numeru telefonu do kontaktu, ograniczonych metodach płatności (brak pobrania) oraz opiniach, które wyglądają na dodane hurtowo w krótkim czasie.
Czy niska cena zawsze oznacza oszustwo?
Nie zawsze, ale UOKiK ostrzega, że podejrzanie niskie ceny i hasła w stylu "wyprzedaż z powodu zamknięcia magazynu" to jeden z typowych chwytów fałszywych sklepów podszywających się pod znane marki odzieżowe.
Zapłaciłam kartą za zamówienie w podejrzanym sklepie z ubraniami — co robić najpierw?
Najpierw zadzwoń do banku i zgłoś transakcję jako oszustwo, pytając o chargeback. Im szybciej to zrobisz, tym większa szansa na odzyskanie pieniędzy. Potem zgłoś stronę do CERT Polska na incydent.cert.pl.
Gdzie zgłosić fałszywy sklep internetowy w Polsce?
Stronę można zgłosić do CERT Polska przez incydent.cert.pl (lub SMS-em na numer 8080, jeśli link przyszedł wiadomością), stratę finansową zgłaszasz najpierw swojemu bankowi, a oszustwo policji — w nagłych przypadkach pod numer 112. Opisy typowych schematów fałszywych sklepów znajdziesz w materiałach KNF na knf.gov.pl.
Czy brak NIP-u na stronie sklepu to zawsze oszustwo?
Sam brak NIP-u i pełnego adresu w regulaminie nie musi oznaczać oszustwa, ale to poważny sygnał ostrzegawczy — uczciwy sprzedawca ma obowiązek podać dane rejestrowe firmy, a ich brak utrudnia dochodzenie roszczeń.